A po ulicach w lekkiej jesieni,fruwały za mną jasne anioły...
Blog > Komentarze do wpisu
am I rootless tree?

Liczę dni... 2.

A tak jakby wieczność. Dni ciągnące się w nieskończoność, tępe wyczekiwanie, próby zagłuszenia wewnętrznego głosu i myśl "Tobie tego nie brakuje? Potrafisz tak żyć?" i konsternacja. Teraz tak jakby rzadziej Cię "widuję" czy coś Cię pochłania jak mnie? Ale czy Ciebie z tego samego powodu co mnie? Czy po prostu życie się zmieniło i zmienia Ciebie.

Wiem, że to nie jest coś czego chcę. Ta cała zabawa w "udawanego" ale czasem nie można patrzeć przez pryzmat "czego chcę", czasem pozostaje opcja "co muszę".

Z całym szacunkiem Damien Rice, mój zdecydowany muzyczny faworyt. Każda jego piosenka jest dla mnie kolejną porcją niesamowitych doznań, pełna refleksji, wyzwalająca emocje. W nieco mocniejszym "tesktowo" utworze- Rootless tree.

 

"Zupełnie inaczej jest, jeżeli masz kogoś, kto cię kocha.
To ci daje setkę powodów, aby żyć. Ja ich nie mam."
Jonathan Carroll, Na pastwę aniołów

 

środa, 23 lipca 2008, wedrujaca_mimoza